Nabór do chóru parafialnego

W czwartek 4 września podczas mszy świętej o godz. 17.00 młodsi parafianie poświęcili swoje pełne po brzegi tornistry szkolne. Kilka zdjęć z tego wydarzenia można zobaczyć w galerii. Dzieciom życzymy samych dobrych ocen w nowym roku szkolnym!
Tegoroczne wakacje dla wychowanków świetlicy u św. Józefa były bardzo udane i obfitowały w moc atrakcji. Lipiec zaczął się od poprawiania kondycji fizycznej poprzez wyjazdy na basen i do parku linowego. Dzieciom szczególnie przypadła do gustu druga propozycja, która wymagała odwagi i sprytu. Młodzież postawiła sobie za cel pokonanie najtrudniejszej czerwonej trasy i brawurowo wszystkim się to udało. Miłą niespodzianką okazał się dla wychowanków wyjazd do kina na film „Jak wytresować smoka 2”. Podczas seansu niejedno dziecko uroniło łezkę wzruszenia, a i wychowawcy byli pod dużym wrażeniem.
W sierpniu odwiedziliśmy Geopark na Wietrzni, aby poznać dzieje Ziemi. Zwiedzanie zaczęło się od pracowni, w której każde dziecko mogło samodzielnie wyszlifować wapień i zabrać go na pamiątkę ze sobą. Główną atrakcją okazała się kapsuła czasu z kinem 5D przenosząca widzów w głąb Ziemi, co u niektórych wywołało lekki strach.
Największym wydarzeniem tych wakacji były narodziny czterech przepięknych kotków na plebanii z kocicy, którą ktoś podrzucił końcem czerwca. Dzieci były zachwycone malutkimi zwierzątkami, a większość wychowanków wykazała się dużą odpowiedzialnością dokarmiając i bawiąc się z kotką i jej młodymi. Dzisiaj małe kociaki są już w dobrych rękach, jedynie kocica nadal czeka na dom.
Wakacje upłynęły pod znakiem licznych wyjazdów, atrakcji, zabaw na powietrzu i uśmiechów na twarzach
. Zdjęcia można obejrzeć w galerii. Zapraszamy.
W nocy 30 na 31 sierpnia wandal wtargnął na teren kościoła św. Józefa. Przy wcześniejszym wyrwaniu znaku przystankowego wybił szybę boczną a w drodze powrotnej do domu zniszczył figurę Matki Bożej znajdującej się w grocie. Zło trzeba nazywać po imieniu i piętnować to co zostało uczynione w nocy. Nie można przejść obojętnie wobec wandali.
Maryja jest naszą matką – uczyli nas nasi rodzice. Jeśli młody człowiek zniszczył figurę Matki Jezusa to czy jutro będzie potrafił uszanować swoja matkę…?
Dnia 22 sierpnia od godz. 7.30 grupa 17 najmłodszych wychowanków świetlicy „4 kąty” u św. Józefa uczestniczyła we wspaniałej wycieczce zorganizowanej przez księdza proboszcza.
Pierwszą atrakcją było Europejskie Centrum Bajki im. Koziołka Matołka w Pacanowie. Dzieciom bardzo podobała się podróż pociągiem po krainie bajek, magiczne lustro przez które można było przejść oraz kwiatki opowiadające bajki. W ogrodzie niestety nie udało nam się odnaleźć gruszek na wierzbie jednak dzieci uzyskały nadludzką siłę i mogły podnosić wielkie głazy. Nie zapomnieliśmy o zakupie pamiątek, a po posiłku udaliśmy się do Kurozwęk.
Główną atrakcją przy Pałacu okazał się plac zabaw, z którego wyruszyliśmy do lochów. W środku było ciemno, strasznie i zewsząd rozlegało się wycie, płacz i zawodzenie. Na szczęście zwiedzanie podziemi nie trwało długo. Po tych mocnych wrażeniach wsiedliśmy na wóz i pojechaliśmy obejrzeć stado bizonów amerykańskich pasących się na łące i machających do nas ogonami.
Ostatnia atrakcją był labirynt z kukurydzy, w którym sprawnie odnaleźliśmy 16 punktów (błądziliśmy tylko raz przy nr 9) i wypełniliśmy krzyżówkę o św. Janie Pawle II. Na koniec czekała nas niespodziewana atrakcja – autokar się zepsuł. Na szczęście firma przewozowa w 15 minut podstawiła zastępczy transport. Do Kielc wróciliśmy o godz. 19.00. Dzieci mimo iż były zmęczone i rozespane z uśmiechem na ustach przywitały się z czekającymi pod plebanią rodzicami. Zdjęcia z wycieczki można obejrzeć w galerii. Zapraszamy.
W galerii proponujemy kilka zdjęć z tej pielgrzymki.
1 sierpnia br odbyła się kolejna pielgrzymka parafialna. Tym razem na prośbę parafian, celem naszego pielgrzymowania były Wadowice i Oświęcim. Pierwszym miejscem do jakiego dotarliśmy było miasto rodzinne św. Jana Pawła II. Tam wszystko się zaczęło: życie, powołanie i droga do świętości. Na murze kościoła parafialnego przy zegarze słonecznym jest napis: "Czas ucieka wieczność czeka". Taki sam napis widział codziennie Karol Wojtyła ze swojego domu rodzinnego. Po Mszy św. udaliśmy się do muzeum papieskiego a po nim oczywiście skosztowaliśmy kremówek papieskich.....
Po pięknych przeżyciach udaliśmy się na chwilę zadumy i refleksji do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Tu każdy ze skupieniem i modlitwą, przeżywał ten czas zła i niesprawiedliwości...
Późnym wieczorem dotarliśmy do naszych domów. Pełni wrażeń, wspomnień i pamięci.
W galerii proponujemy kilka zdjęć z tej pielgrzymki.
W poniedziałek, 21 lipca 2014r.- dzieci i młodzież z naszej parafii w liczbie 10 osób wyruszyli w Sudety. O godz. 9.55 rano grupa na czele z ks. Romanem oraz panem Zachariaszem- przewodnikiem, rozpoczęła swoją podróż pociągiem. Po ponad 4 godzinach jazdy przesiedliśmy się w miejski tramwaj, którym jechaliśmy około 1,5 godziny. Następnie na dworcu w Nysie, gdzie czekał na nas bus, pojechaliśmy do Domu Zakonnego w Rusocinie. Po rozpakowaniu bagaży czekała na nas wyśmienita kolacja, którą przyrządził brat Witek. Następnie powędrowaliśmy na tutejsze boisko, gdzie chłopcy pokazali dziewczynom swoje umiejętności gry w piłkę nożną. Tego dnia prosiliśmy również ks. Romana o podanie nam hasła do Wi-Fi, ale on pozostał nieugięty.
We wtorek udaliśmy się w Sudety. Mimo upału, który nam towarzyszył zdobyliśmy w ciągu jednego dnia, aż cztery szczyty: Biskupią Kopę, Srebrną Kopę, Zamkową Górę oraz Szyndzielową Kopę. Tego dnia zwiedziliśmy także klasztor Franciszkanów w Prudniku-Lesie, gdzie odbyła się msza, w której uczestniczyliśmy. Po mszy św. zwiedzieliśmy cele ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego, który przebywał tutaj podczas swojego internowania. Po męczącym dniu wróciliśmy do Rusocina około godziny 16:30.
Następnego, także upalnego dnia zwiedziliśmy Wodospad Wilczki, Górę Igliczną, Ogród Bajek w Międzygórzu i Sanktuarium Marii Śnieżnej. Stamtąd pojechaliśmy do Jaskini Niedźwiedzia. Jaskinia Niedźwiedzia – najdłuższa jaskinia całych Sudetów, położona w Masywie Śnieżnika, w dolinie Kleśnicy, w pobliżu wsi Kletno. Odkryta podczas eksploatacji kamieniołomu marmuru w 1966 roku, w obrębie wzniesienia Stroma (1166 m n.p.m.).
W czwartek przed odprawieniem mszy świętej w Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin- Patronki Ziemi Kłodzkiej, mieliśmy czas na kupienie pamiątek z tego miejsca. Po odprawionej mszy świętej udaliśmy się do Ruchomej Szopki w Wambierzycach. Dowiedzieliśmy się, iż na całą szopkę(kilka scen) składa się ponad 800 figurek, z czego 300 jest ruchomych. Było to dla nas ogromnym zaskoczeniem. Na koniec sprawdzić można było swoje zachowanie w ostatnim czasie i małemu muzykantowi wrzucić monetę do skarbonki. Jeśli się ukłonił-wszystko w porządku, jeśli nie- trzeba zastanowić się nad swoim postępowaniem. Osoby z naszej grupy, które wrzuciły monetę, powinny zastanowić się nad swoim postępowaniem.
Następnie mimo deszczu pojechaliśmy busem do Błędnych Skał w Górach Stołowych. Czekał tam na nas Skalny labirynt, z którego wyszliśmy wszyscy uśmiechnięci, ciesząc się, iż nikt nie utknął między skałami. Ostatnim miejscem, jakie odwiedziliśmy była Kaplica Czaszek w Czermnej, gdzie sklepienie wnętrza kaplicy pokrywa ok. 3 tys. ciasno ułożonych czaszek i kości ludzkich, ofiar wojen oraz epidemii chorób zakaźnych.
W piątek nadszedł czas pakowania bagaży. Mimo zmęczenia (noce nieprzespane przez chłopców, którzy próbowali posmarować pastą dziewczyny), nie chcieliśmy odjeżdżać z tego miejsca. Po pożegnaniu się z bratem Witkiem i ks. Józefem, wsiedliśmy do busa, który zawiózł nas na dworzec. Do Kielc przyjechaliśmy pociągiem po godzinie 16:00.
Dziękujemy ks. Romanowi za zorganizowanie tak fajnej wycieczki i liczymy na więcej takich wyjazdów (z dostępem do Internetu
).
Natalia Ból
ZAPRASZAMY DO GALERII